środa, 5 lutego 2014

CHRUST - CZY FAWORKI

Czas karnawału to także czas smażenia pączków i chrustu zwanego też faworkami.

Oto moje faworki


A teraz przepis

Składniki:
500 g mąki
4-5 żółtek
ok 3/4 szklanki śmietany 18%, może być też z innymi %, byle była kwaśna i najlepiej śmietana a nie wyrób śmietanopodobny z zagęszczaczem
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka spirytusu lub 3 łyżki rumu, można jedno i drugie
1 kg  smalcu lub 1 l oleju rzepakowego
szczypta soli


Mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą, dodajemy śmietanę, żółtka, spirytus, rum i ciasto wyrabiamy. Ciasto bijemy wałkiem, po to by było napowietrzone. Cienko wałkujemy . Kroimy na paski szerokości ok 3 centymetrów i długości 8 -10 centymetrów. W środku każdego paska robimy nacięcie, przez które przeciągamy koniec faworka. W garnku rozgrzewamy tłuszcz. Gdy jest dostatecznie gorący - kawałek ciasta wrzucony do niego wypływa na powierzchnię to można smażyć. Robimy to partiami. Wyjmujemy je na papierowy ręcznik, po czym układamy na talerz i posypujemy cukrem pudrem.

Źródło przepisu pochodzi z wielu źródeł z internetu i zapiski w zeszytach , ale nie ma innego przepisu jak ten ewentualnie można coś tam modyfikować w stylu dodam proszek do ciasta lub nie, zbiję ciasto lub nie. Ja dodaję i biję bo jest wtedy lepsze. no i różnie to bywa raz wychodzą lepsze, raz gorsze, ale to zależy od wielu czynników. 

2 komentarze:

  1. U mnie dziś faworki...mam ręce jak atleta, ale co tam raz w oku można. :)

    OdpowiedzUsuń